#6 Playa Girón

14:02

12.07.2018 Playa Girón, Kuba

Dziś na tapetę biorę miejscowość Playa Girón - małe miasteczko, z niespełna 2000 mieszkańców. Czemu jest znane i odwiedzane? A przede wszystkim polecane przez blogerów? Nie mam zielonego pojęcia, ale być może ze względu na rafy i fajne miejsce do nurkowania.  Trochę żałowaliśmy, że nie poświęciliśmy jednego dnia spędzonego w Playa Girón na koszt Trinidadu lub Viñales, ale kto wiedział, że tak będzie? ;) Mimo, że reklama nie najlepsza - zostańcie i przeczytajcie tych kilka zdań, które dla Was przygotowałam!

co zobaczyć

Wysiadając z autobusu pierwsze co widzimy, to Museo Girón. Z samolotem i sowieckimi czołgami na czele. W środku jednak na próżno szukać takich atrakcji - można za to obejrzeć zdjęcia i dowiedzieć się trochę o Inwazji na Zatokę Świń. W kwietniu 1961 Playa Girón była jednym z miejsc desantu uzbrojonych przez CIA kubańskich emigrantów w czasie Inwazji w Zatoce Świń, zamierzających obalić reżim Fidela Castro. Po 72 godzinach walk, Playa Girón była ostatnim skrawkiem lądu, na którym kontynuowały walkę i z którego wycofały się niedobitki brygady inwazyjnej. 

Muzeum Playa Girón

W miejscowości są dwie plaże (przynajmniej tyle znaleźliśmy). Pierwsza - tuż przy hotelu. Druga - dzika. Niestety żadna nas nie uszczęśliwiała. Plaża hotelowa była dość brudna, woda mało przejrzysta, a w oddali majaczyła jakaś dziwna betonowa zabudowa. Z tego co się zorientowaliśmy, wyglądało to jak przedłużenie bulwaru ciągnącego się wzdłuż wybrzeża. Dzika plaża z kolei zaskoczyła nas jeżowcami. Niestety nie mieliśmy odpowiedniego obuwia, więc byliśmy zmuszeni wybrać hotelową plażę. 

Playa Girón plaże

Playa Girón plaża

Lubię miejsca porzucone, pozostawione same sobie, bez opieki. O dziwo, w Playa Girón takie miejsce znaleźliśmy. Na mapie było oznaczone jako Lost Place "Guanaba Snack Bar" i Lost Place "Seafront". Zniszczony bulwar, opuszczony kurort oraz walący się snack bar są już tylko wspomnieniem, a czasy świetności Playa Girón ma już dawno za sobą. Myślę, że kiedyś musiało to być tętniące życiem miejsce! Jeśli ktoś wie coś więcej na ten temat, co się stało z tym kurortem, proszę, dajcie koniecznie mi znać. Żałuję, że nie dopytałam o to właściciela casy...

opuszczone miejsca Kuba

opuszczone miejsca Kuba

opuszczone miejsca Kuba

opuszczone miejsca Kuba

opuszczone miejsca Kuba

Same miasteczko oraz plaże nas nie zachwyciły. Gdybyśmy mieli więcej czasu (i pieniędzy ;)) zostalibyśmy i chętnie ponurkowalibyśmy. Niestety czas był  bardzo limitowany. Tak więc po jednym dniu spędzonym w Playa Girón, ruszyliśmy do Viñales, w którym jestem szczerze zakochana i wspominam pobyt w tym mieście bardzo miło. Jednak czas w Playa Girón nie był czasem traconym! Dzięki temu poznaliśmy świetnego człowieka, Szwajcara, na którego później wpadliśmy w Viñales. Dlatego właśnie kocham podróże!!!


Zobacz też

0 komentarze