#2 Islandia - Golden Circle

10:34


Golden Circle co zobaczyć


Dziś na tapetę biorę Golden Circle, czyli islandzki złoty krąg. Czym jest? Myślę, że śmiało można nazwać go zespołem atrakcji must see. Czyli, że trzeba je zobaczyć! ;) Czemu te miejsca są tak popularne? Uważam, że po pierwsze - jest to bliskość do Reykjaviku. Można się spokojnie wybrać na wycieczkę wokół złotego kręgu i zaliczyć wszystko w jeden dzień. Organizowane są objazdówki z wyjazdem ze stolicy, więc z dotarciem do tych miejsc nie ma problemu. Po drugie - myślę, że gdyby te cuda leżały po drugiej stronie wyspy, byłyby równie popularne jak teraz. Dlaczego? Bo są piękne i jedyne w swoim rodzaju! Na wielu blogach czytałam "Golden Circle sobie odpuściliśmy, bo jest zbyt turystyczne"... Serio? Na świecie nie ma już miejsc nieturystycznych, więc nawet prawdziwi podróżnicy nie muszą się bać i powinni się w złotym kręgu pojawić.


Reykjadalur


Na pierwszy ogień poszła gorąca rzeka, Reykjadalur. My byliśmy zachwyceni - było to nasze pierwsze spotkanie z islandzką przyrodą oraz... gorącymi źródłami! Do właściwego miejsca, czyli tam, gdzie można wykąpać się w ciepłej wodzie, prowadzi 3,5-kilometrowa ścieżka z pięknymi widokami, która ciągle idzie wzdłuż rzeki. Po drodze mija się gorące źródła z niemal wrzącą wodą. Ścieżka nie jest trudna, nie ma stromych podejść - czyli była w sami raz dla nas, ale buty trekkingowe są niezbędne. Region, w którym znajduje się rzeka jest bardzo aktywny sejsmicznie i bywają tam trzęsienia ziemi. Co jest jednak dobre – występują tu pola geotermalne wykorzystywane do ogrzewania, prania, itd. I jeszcze ważna informacja - to tu przekonaliśmy się, jak bardzo islandzka pogoda jest zmienna. Gdy się kąpiemy, chowamy wszystkie ubrania do plecaków! Co by nie zmokły ;)

 









Park Þingvellir



Park Þingvellir to obszar, gdzie stykają się dwie płyty tektonicznie – eurazjatycka i połnocnoamerykańska. Można więc powiedzieć że byłam w Ameryce! Prawie. To, że coś jest na rzeczy widać gołym okiem – ziemia jest mocno popękana, a największa szczelina tworzy wąwóz Almannagjá. Park został wpisany jest na listę UNESCO w 1928 roku. Co jest jeszcze ważne - to w tym właśnie miejscu po raz pierwszy spotkał się islandzki parlament, Althing, który obradował aż do końca XVIII wieku!







Geysir


Nie wiem czy wiecie, ale gejzer to nazwa własna. Podobnie jak z pampersami czy adidasami. A nawet z rowerem! Nazwa pochodzi od gejzeru który znajduje się w dolinie Haukadalur. Wybucha nieregularnie, co około 48 godzin, lecz tuż obok jest Stokkur, który wybucha co 5-10 min na wysokość kilkunastu do 30 metrów. Szczerze, to my chyba z 4 czy 5 razy oglądaliśmy wybuch. Jest w tym co magicznego i ciężko się oderwać. W pewnym momencie, zanim jeszcze wyszliśmy z auta, żeby obejrzeć gejzer, zobaczyliśmy, że jeden wybuchł. W tamtej chwili nie miałam świadomości, że to Stokkur, który wali wodą co parę minut - byłam totalnie załamana, że przegapiliśmy coś, co jest tak rzadkie! Na szczęście to nie był Geysir. Wpadłabym w deprechę, że to przez moje lenistwo ;)







Gullfoss


Język islandzki jest dziwny – wiem, Polski też, ale islandzki bije nasz na głowę. Weźmy takie słowo GULL, czyli złoto. Dziewczyna, która nas hostowała uświadomiła nas, że czyta się to KITL. Podwójne L jako TL. O reszcie nie wspominając… Żeby nie było - mówię na temat. O to wodospad Gullfoss. Leży na rzece Hvita (biała), która jest jedną z najdłuższych rzek Islandii, ma 160 km. Wodospad składa się z dwóch kaskad, które są do siebie pod kątem. Wysokość wodospadu do 32 m. Tyle z informacji... 
Bo moim zdaniem legenda dotycząca nazwy wodospadu jest ciekawsza. W okolicy wodospadu mieszkał chłop o imieniu Gydur, który posiadał dużo złota i nie mógł znieść myśli, iż ktoś inny mógłby je przejąć po jego śmierci. Zapakował więc całe złoto do kufra i wrzucił do wodospadu. Inna wersja mówi o złotawym odcieniu wody podczas zachodu słońca. Ale do zachodu słońca potrzebne jest... uwaga... słońce. Ha ha ha. A z tym na Islandii raczej ciężko ;). Więc bardziej jestem skłonna uwierzyć z pierwszą wersję!





Za tydzień ciąg dalszy! 

Zobacz też

0 komentarze