Bagaż podręczny na 10 dni - czy to możliwe?

17:24

bagaż podręczny pakowanie


Zazwyczaj jest tak... Widzisz promocję na bilet lotniczy. Oczywiście go kupujesz. Zapominasz, że to tania linia, po prostu cieszysz się z biletu za grosze. Nagle olśnienie - przecież bagaż nie jest w cenie! Wyjścia są dwa - dokupujesz duży bagaż ładowany do luku, albo pakujesz się w plecak/mały bagaż podręczny. Na 10 dni... Co wybierasz?

Oczywiście to, co jest taniej! :)

Niedawno znaleźliśmy się przed tym problemem - trzeba było się spakować na: 2 dni do Budapesztu i 8 dni do Czarnogóry. Samobójstwo? Niekoniecznie! Poznajcie moje triki na podróżowanie z małym bagażem!


Ubrania, buty i takie tam

Przy pakowaniu się, kieruję się zasadą "tylko tyle, ile potrzebuję". To znaczy, że nie biorę 6 bluzeczek na weekendowy wyjazd. Kolejna ważna rzecz to przygotowanie sobie wcześniej zestawów - co do czego pasuje. Kiedyś pakowałam to, co mi się podoba, duużo ubrań. Po czym na miejscu okazywało się, że nadal nie mam co na siebie włożyć. Magia! Wiem, że ciężko jest zaplanować garderobę na kilkudniowy wyjazd, ale nie ma rzeczy nie możliwych. Na szczęście żyjemy z XXI wieku, z dostępem do wody problemu zazwyczaj nie ma, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby w razie nieprzewidzianej sytuacji, coś po prostu sobie przeprać :). Z butami jest podobnie - nie potrzebuję kilku par na kilkudniowy wyjazd. Najlepiej w takim wypadku brać buty uniwersalne (pogoda jest nieprzewidywalna!) oraz wygodne. Zawsze mam na wszelki wypadek jedną parę w zapasie.


Kosmetyki

Na szczęście coraz więcej marek produkuje mini kosmetyki, które uwielbiam. Jeszcze nie tak niedawno na półkach stał jeden rodzaj mini dezodorantów, żeli do mycia twarzy nie było w ogóle. Teraz, często cała jedna alejka jest poświęcona tego typu kosmetykom. Jeśli mamy swój ulubiony produkt i nie możemy się z nim rozstać nawet na kilka dni, zawsze można przelać go do mniejszej buteleczki, którą już można spokojnie spakować do podręcznego. 
Sama mam swoje ulubione kosmetyki, lecz na szczęście nie mam problemu, aby przez kilka dni używać innego rodzaju żelu do twarzy czy szamponu. Dlatego uwielbiam próbki! Dostaję je przy okazji zakupów w drogeriach, a potem wykorzystuję przy różnych wyjazdach. Zajmują baardzo mało miejsca, a zużyte opakowanie po prostu wyrzucamy :)


Sprzęty

Trochę jestem gadżeciarą :). Uwielbiam mój aparat, obiektywy, gopro, dlatego biorę wszystko w każdą podróż. Niestety zajmuje to dużo miejsca, ale nie mogę sobie odmówić przyzwoitych zdjęć z wypadu. Aby zaoszczędzić trochę przestrzeni, wykorzystuję takie opakowania, które są raczej w kształcie danej rzeczy - np. neoprenowe opakowanie na obiektyw, skarpeta na gopro. Grunt, żeby nie zajmowało zbyt dużo miejsca i w pewnym stopniu zabezpieczało sprzęt. Na szczęście plecaka nie trzeba oddawać do luku, więc przy normalnym obchodzeniu się z bagażem, nic nie powinno się stać (przynajmniej mi się nie dzieje! :)). 
Poza tym kocham czytać książki. Na tak długi wyjazd również zabieram kilka pozycji ze sobą. I do tego zajmują tyle, co nic! Jestem szczęśliwą posiadaczką czytnika e-booków, więc nie muszę się ograniczać.


Inne

Ręcznik z mikrofibry - jeśli nie macie, koniecznie się w niego zaopatrzcie! Po pierwsze zajmuje malutko miejsca, nawet nie zauważycie, że macie ręcznik w plecaku. Po drugie - schnie bardzo szybko, więc znika problem mokrego ręcznika (nie czujesz kiedy rymujesz? ;)). Jeśli natomiast wiecie, że miejsce w którym śpicie, użyczy Wam ręcznika za darmo - nie traćcie cennego miejsca.
Bierz wszystko w wersji mini - jeśli jest Ci niezbędna suszarka czy prostownica (a w miejscu gdzie jedziesz, nie użyczą Ci tej rzeczy), koniecznie zaopatrz się w te sprzęty w mini słodkiej wersji :). Te rzeczy nie są drogie, a zaoszczędzają bardzo dużo miejsca. 
Jeśli jedziesz sam/a masz pecha, bo wszystko musisz zmieścić do swojego bagażu. Jeśli jednak jedziesz ze swoją drugą połówką, koleżanką, czemu nie podzielić się? Po co brać dwie suszarki do włosów, dwa takie same szampony, żele do twarzy, pasty do zębów? 


Pakowanie

Gdy już macie przygotowane wszystko, co chcecie zabrać i jesteście pewni, że to na pewno będzie wam POTRZEBNE, zaczynamy pakowanie. 
Dół plecaka przeważnie pakuję buty (jeśli zabieram ze sobą drugą/trzecią parę). Potem jak leci układam wszystkie ubrania. Czasem przygotowane w zestawy, które po prostu będę po kolei każdego dnia wyjmuję (koszulka, i bielizna zawinięta w rulon, który później wkładam w skarpety).
Nauczona doświadczeniem, na pewno wszystkie sprzęty elektroniczne i kosmetyki zostawiam sobie na koniec, czyli na wierzch plecaka. Trzeba będzie je wyjąć podczas kontroli bezpieczeństwa na lotnisku, więc wolę nie robić sobie bałaganu w plecaku i pakować wszystkiego jeszcze raz po przejściu przez bramki. Bowiem za drugim razem pakowanie tego samego bagażu zawsze idzie gorzej ;).
Latając tanimi liniami warto również pamiętać, że często w cenę biletu wliczona jest tylko jedna sztuka bagażu, a to oznacza, że ewentualne torebki również muszą być wciśnięte w plecak lub walizkę. Ja zawsze biorę mini torebeczkę albo płócienną torbę, którą można fajnie złożyć i zajmuje miejsca tyle co nic :). Ewentualnie można zawsze schować swoją torebkę pod kurtkę, którą trzyma się w dłoni, też przechodzi ;). 
Moja główna domena to - nie wozimy powietrza. Polecam wypełniać każdą przestrzeń swojego bagażu. Nagle okaże się, że nasz mały plecak szkolny jest pojemny jak walizka!

Dlaczego plecak?

Na koniec chciałabym jeszcze wyjaśnić, czemu wolę plecak niż walizeczkę. Powody są trzy. Jeśli spakuję się do walizki, na 90% bagaż zostanie zabrana do luku (nowa polityka bagażowa tanich linii). W bagażu wożę rzeczy dość dla mnie cenne - chociażby aparat i wolałabym aby dojechał w całości. Po drugie, często w miejscu do którego przylatuję, spędzam bardzo mało czasu i po prostu żal mi go poświęcać na czekanie aż moja walizka pojawi się na taśmie. Po trzecie - lubię mieć wolne ręce, a walizka, nawet najmniejsza, tej swobody nie daje :)

A Wy? Udało Wam się kiedyś spakować do podręcznego na dłuższy wyjazd? Wolicie podróżować z walizką czy plecakiem? Czekam na Wasze opinie! :)

Zobacz też

6 komentarze

  1. Na krótkie wyjazdy również wolę plecak. Przede wszystkim zdecydowanie fajnie się z nim przemieszcza, gdy lot mamy np. w ciągu dnia i nie mamy gdzie przechować bagażu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Różne zdolności podróżników, czyli m.in. pakowanie! I tak, ja również zdecydowanie wolę plecak.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałam mistrzynią pakowania się "w 10 kg" odkąd zaczęłam pakować się w wieczór poprzedzający wyjazd. Nie mam czasu na wydziwianie i zastanawianie się czy może jeszcze to lub tamto. Poza tym pozbyłam się złudzeń, że wszystko co zabiorę założę więc wybieram zestawy uniwersalne, które zawsze się sprawdzają. Całe szczęście, że nie używam ani suszarki ani prostownicy, ale niestety książki czytam tylko i wyłącznie papierowe, które sprytnie przemycam tak jak wspomniałaś - w torbie pod kurtką :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne triki :) Także układam zestawy ubrań, aby nie brać za dużo i stosuję małe wersje ulubionych kosmetyków. Często także szukam uniwersalnych zamienników - np. zamiast brać płyn do demakijażu i płatki biorę chusteczki do demakijażu lub chusteczki nawilżane dla dzieci: zmyję makijaż i odświeżę się w trakcie podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli się leci tylko z bagażem podręcznym to warto wszystko pakować w plecak, ponieważ taki bagaż idealnie można wcisnąć w metalowe ramki.
    Problematyczne jest spakowanie w podręczny bagaż ciuchów, gdy pogoda w miejscu gdzie chcemy odpoczywać, jest zmienna. A co do kosmetyków, to w sklepach można kupić pojemniki z oznaczeniem samolotu lub 100 ml, w które można przelać ulubione kosmetyki. Wykorzystuję także torebki ze struną przeznaczone na mleko dla niemowląt, tam także jest podziałka do 100 ml. Ostatnio wlałam szampon także w zakręcone saszetki po jogurcie.:)

    OdpowiedzUsuń