Couchsurfing - robisz to źle!

17:10

Couchsurfing poznałam z dwóch stron - hosta i surfera. Poniższy wpis jest zbiorem moich doświadczeń w tym zakresie ;). Co powinien zaoferować swoim gościom gospodarz? Jak powinien zachowywać się podróżnik?


tanie podróżowanie


GOŚĆ

Przeczytaj profil hosta
Najgorzej, jeśli ktoś szuka hosta po prostu, żeby znaleźć darmowy nocleg - gdy podróżnik nie ma pojęcia do czyjego mieszkania wchodzi. Ja już tak miałam... Dwie miłe dziewczyny z Iranu nie ogarnęły, że mam kota (mimo, że pisałam im chyba z trzy razy: MAM KOTA i tyle samo razy jest to zaznaczone w dziale "my home")... Panicznie bały się Franka (siedmiokilowego rudego dachowca). Musiałam go zamykać w pokoju, bo one nie potrafiły przejść obok niego bez paniki. Było mi po prostu Frania żal. To w końcu też jego mieszkanie... 

Dbaj o higienę!
Nie ma nic gorszego niż cuchnący gość. Jeden z naszych gości, mimo wielokrotnego mówienia "masz tu ręcznik, idź się wykąpać" jakoś nie dawał się przekonać i uparcie śmierdział dalej. Rano udało się i wziął prysznic. Ale... nie umył zębów. Wiem, bo z nim rozmawiałam. I czułam... Tak więc, jeśli ktoś kilka razy sugeruje, żeby się wykąpać, znaczy, że coś jest na rzeczy. Być może chciał oszczędzać wodę... Ale kurde bez przesady! Wiadomo, że po całym dniu w podróży człowiek nie jest najświeższy, ale mydło właśnie po to zostało wynalezione, aby je używać. Wiem, że być może nie każdy odczuwa taką potrzebę, ale jednak warto nie uprzykrzać innym życia.

Sprzątaj po sobie
Bardzo lubię przyjmować podróżników. Można przy okazji dowiedzieć się o wielu fajnych rzeczyach :). Ale (to chyba wie każdy, kto kiedykolwiek miał gości), im więcej osób w domu, tym więcej garów do zmywania. Ja zmywarki nie posiadam (poza brakiem pieniędzy, cierpimy również na brak miejsca), więc po wizycie kogokolwiek musiałam zmywać dwa razy tyle ile zazwyczaj zmywam. A szczerze tego nienawidzę! Serio, nawet takie pozmywanie swojego kubka/talerza odciąży gospodarza. 

Żyw się sam 
Gdybym chciała komuś dać jedzenie, prawdopodobnie wybrałabym kogoś innego niż wykorzystującego wszystkich podróżnika. Kuchnia hosta nie jest darmową restauracją, a sam gospodarz nie jest sponsorem wyprawy podróżnika. Dlatego - jedzenie musisz mieć swoje. Jeśli już host chce zrobić coś do jedzenia dla wszystkich - dołóż się chociaż do rachunku, albo pomóż gotować. Lubię dzielić się jedzeniem, ale nie można wykorzystywać ludzi. W końcu ktoś wpuszcza obcą osobę do swojego domu, prywatności.

Oszczędzaj wodę/prąd/gaz/ogrzewanie
Sama staram się używać jak najmniej wody, prądu. Gdy widzę, jak w pokoju gościa pali się całą noc światło, to przepraszam, ale cholera mnie bierze. Nie płacisz rachunków - oszczędzaj! Oczywiście w ramach normalności :)

Zaproponuj wspólne wyjście
Zazwyczaj gdy już kogoś zaprasza się do swojego domu - chce się tą osobę poznać. Jest to średnio miłe, gdy gość zamiast porozmawiać zamyka się w sobie albo w pokoju. Rozumiem, że każdy chce mieć chwilę dla siebie lub chce odpocząć. Ale - na tym polega couchsurfing. Na dzieleniu i poznawaniu.

Bądź elastyczny!
Gospodarz, wpuszczając Cię do swojego domu, musi nagiąć swoje przyzwyczajenia i zawsze trochę się dostosować. Należy odwdzięczyć mu się tym samym. Bądź zawsze na czas, gdy się umawiacie, dostosuj się do zasad panujących w domu i co najważniejsze - bądź szczęśliwy i zarażaj tym innych! :)


GOSPODARZ


Bądź słowny
Ciężka to sytuacja, kiedy z kimś się umawiasz, a ta osoba cię wystawia. Albo spóźnia się dwie godziny. Żyjemy w XXI wieku, więc może warto kogoś powiadomić o zmianie swoich planów?

Nie olewaj swojego gościa
Być może zaprzeczę temu, co wcześniej pisałam, ale jeśli ktoś naprawdę umiera ze zmęczenia - należy dać mu spokój. Jeśli jednak surfer chce wyjść z Tobą do miasta lub ogólnie - spędzić czas, nie olewaj go. Mieliśmy taką sytuację dwa razy - dostaliśmy klucze do domu i róbta co chceta... Niby fajnie, ale z drugiej strony było nam trochę przykro, że osoba która nas zaprosiła nie chce nas nawet poznać (bo albo idzie na imprezę do znajomych albo do chłopaka)... Sama zawsze staram się jednak zająć podróżnikami w miarę moich możliwości.

CS to nie portal randkowy...
Serio ktoś na to idzie? Gdy szukałam hosta w Rzymie, ustawiłam publicznego tripa, czyli każdy mógł mnie do siebie zaprosić. Dostawałam kilka wiadomości dziennie w stylu "heeej, mam jedno pojedyncze łóżko. Ale się pomieścimy!". Nope...

Pisz prawdę na swoim profilu
Masz zwierzę? Palisz w mieszaniu? A może masz 10 współlokatorów? Umieść te informacje w swoim profilu. Być może ktoś jest uczulony albo sam nie pali i będzie mu to przeszkadzało?

Nie strasz wyrzuceniem za drzwi. Nawet tak nie żartuj
Taaak, miałam taką sytuację. Trochę mi się słabo zrobiło, mimo że to był żart. Nieśmieszny. W ogóle...

Jeśli ktoś Ci coś ugotuje - nie marudź, tylko jedz!
W ramach odwdzięczenia się na dwie noce gościny, postanowiłam coś ugotować z koleżanką. Pytałyśmy się, co nasz host je - WSZYSTKO, usłyszałyśmy. Niestety kuskus z warzywami nie usatysfakcjonował naszego nowego znajomego. Zamarudził tylko, że nie ma ani grama tłuszczu i czegoś tam i on tym się nie nasyci. No cóż...


Couchsurfing ma swoje plusy i minusy, wiadomo. Myślę jednak, że duża część sukcesu leży w dopasowaniu hosta i gościa. Każdy ma swoje zainteresowania, charakter, styl życia - przy wyborze gospodarza nie można kierować się jedynie "ale fajna miejscówa, samo centrum"...

Osobiście CS uwielbiam i na pewno będę z niego nieraz korzystać i polecam to z całego serca wszystkim! ❤

A jakie Wy macie doświadczenia z couchsurfingiem? Lubicie ten sposób podróżowania, czy jednak wolicie hotele? Zapraszam do komentowania! 

Zobacz też

5 komentarze

  1. Ja niestety nie mam żadnego doświadczenia związanego z CS, choć szczerze bardzo bym chciała, bo to brzmi przede wszystkim jako fajna przygoda. Tylko jak wiadomo, można się naciąć :D Tylko co tu mówić o obcych osobach, skoro czasem bliskie nam osoby w gościach albo jako goszczący zachowują się po prostu dziwacznie. Z tym niemyciem się i korzystaniem z cudzego jedzenia, to chyba najgorsza opcja. Raz mieliśmy takiego gościa, który właśnie higienę uznawał chyba za grzech i modliłam się już o jego wyjazd :D No i mi się zdarzało nie raz, kiedy jechałam do kogoś w gościnę, ale łazienki mi nie udostępniano albo patrzono na mnie jak na kosmitę, że chcę się codziennie myć - nie ma co, jestem chamem bez kultury :D Jak kiedyś będziesz chciała zahaczyć o Turcję, to zapraszam. Na szczęście nie mamy tylko pojedynczego łóżka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie podróżowałam w ten sposób do tej pory i w sumie chyba raczej nie zapowiada się, żebym się na to zdecydowała, ale nigdy nie wiadomo! :-) Kluczowe na pewno jest zaufanie do drugiego człowieka, zarówno tego, którego wpuszczamy do siebie do domu jak i hosta, u którego śpimy :-) Ale jest to na pewno rozwojowe i poszerza horyzonty, bo mamy okazję przyjrzeć się codziennemu życiu osoby, która mieszka w danym kraju :) Fajny wpis, wielu ciekawych podróży życzę! :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób mówi mi ze jestem naiwna, ze się przejadę na tej mojej ufności. ale nikt obcy mi nigdy krzywdy nie zrobił, wiec nie mam powodów aby nie ufać. oby tak zostało :)

      Usuń
  3. Ja korzystałam z CS tylko trzy razy. Hmm a może cztery? Zawsze byłam gościem, bo sama nie mam niestety warunków, aby kogoś ugościć. Pokazanie miasta owszem, ale nocleg odpada. Wspominam wszystkie wizyty przyjemnie. Ludzie byli ciekawi, mieli swoje pasje, od każdego z nich udało mi się w sumie coś nauczyć.

    OdpowiedzUsuń