Amsterdam

13:23

Amsterdam, 2-3.05.2012
DSCF2046.JPG
   
Wyjazd do Amsterdamu był dwudniowym tripem ze startem i metą w Maastricht. Do stolicy Holandii pojechaliśmy samochodem z własnymi rowerami. Był to strzał w dziesiątkę :). Jakoś udało nam się znaleźć darmowy parking na obrzeżach miasta. Złożyliśmy tam rowery i jechaliśmy kilka kilometrów do hostelu. Bardzo szkoda, że byliśmy tam tylko dwa dni... To niesamowite miejsce. Co mnie zafascynowało w tym mieście? I czemu chcę tam wrócić? 
1. Wszędzie rowery
Kocham jeździć na rowerze. Myślę, że to jedna z najlepszych rzeczy jakie wynalazł człowiek :). Kilka razy prawie zginęłam przejeżdżając przez skrzyżowanie, ale co tam! Przynajmniej człowiek czuje, że żyje. 
2. Kanały 
W Wenecji co prawda nie byłam, ale mam słabość do kanałów. Widziałam już za to Wenecję północy, Little Venice w Londynie i właśnie Amsterdam. Kilka razy totalnie zabłądziliśmy, nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy i gdzie jest nasz hostel. Ale ma to swój urok. Zdecydowanie. 
3. Coffeeshopy (nie chodzi tu o kawę)
Jak chyba każdy wie, Holandia jest krajem, który bardzo liberalnie podchodzi do sprawy używek. Podczas pobytu można legalnie pójść i "zajadać" w coffeeshopie. Lub wziąć coś ma wynos ;). Ale mimo takiego podejścia władz, na próżno szukać tam naćpanych, nieprzytomnych ludzi. Swoją uwagę zwracały raczej panie około pięćdziesiątki, które jarały blanta przy popołudniowej kawce. Ponadto zysk z takich miejsc jest częściowo przekazywany na walkę z narkomanią. 
4. Red light
Któż nie słyszał o dzielnicy czerwonych latarni? Dla mnie, jako kobiety jest to niesamowicie uwłaczające. Poszłam tam z czystej, turystycznej ciekawości. W witrynach, takich samych jak sklepowych, stoją panie najróżniejszej urody. W rożnym wieku, rożnego wzrostu, gabarytów, koloru włosów czy skory. Do wyboru do koloru. Ze względów oczywistych nie mam zdjeć kobiet stojących za oknami jak towar na sprzedaż... Jeśli ktoś nie wiem jak to działa to juz objaśniam. Prostytucja w Holandii jest legalna. Jednak panie nie mogą nagabywać klientów na ulicy. Jedynym sposobem na pozyskanie pana jest wdzięczenie się w witrynie sklepowej. Jeśli jakiś pan jest zainteresowany, uzgadnia z panią stawkę. Jeśli wszystko jest ok, pani wpuszcza klienta do swojej kanciapki i opuszcza kotarę na szybę. No i dalej to juz wiadomo... 
5. Architektura
Wzdłuż kanałów wybudowane są śliczne, czasem już trochę krzywe kamieniczki. Są w większości bardzo podobne, między innymi dlatego tak często błądziliśmy ;). Uroku dopełniają okiennice. Marzą mi się takie w domu, który kiedyś zbuduję... 
DSCF2013.JPG
DSCF2179.JPG
DSCF2184.JPG
DSCF2164.JPG

DSCF2165.JPG

DSCF2170.JPG

DSCF2169.JPG

DSCF2129.JPG

DSCF2111.JPG

DSCF2099.JPG

DSCF2016.JPG

DSCF2012.JPG

DSCF2102.JPG

Zobacz też

0 komentarze