Zakochani w Gironie

21:41

Girona, 24-25.09.2013


Girona była pierwszym etapem (mojej i Piotrka) hiszpańskiej podroży. Wybór padł na to miasto ze względów oczywistych - w Gironie było lotnisko, na które przylecieliśmy z Bydgoszczy. Zatrzymaliśmy się w  hostelu Equity Point Girona. Oprócz tego, że pokój był klaustrofobicznie mały, to mogę z całego serca polecić to miejsce. Po owocnym dniu pełnym wrażeń estetycznych można usiąść na tarasie na dachu hostelu, napić się wina. 



Girona to piękne, klimatyczne miasto. Jest gdzie spacerować! Szczególną uwagę należy zwrócić na mury okalające miasto, wąskie uliczki, kolorowe kamienice nad rzeką Onyar, Katedrę, Kościół Sant Feliu. Ogólnie - warto zobaczyć! Ja zakochałam się w tym mieście :). (oczywiście lwica cmoknięta w wiadome miejsce - aby tam wrócić).

















Zobacz też

0 komentarze