Mój pierwszy zagraniczny wyjazd - Leptokaria

19:56

Grecja, 20.07-1.08.2007


Mój pierwszy zagraniczny wyjazd - 2007 rok. W końcu wybłagałam rodziców o wyjazd za granice. Wybór padł na Grecję-była dość tania i dla mnie wystarczająco egzotyczna. Podróż na miejsce oczywiście autokarem :). Dwudziestogodzinna (może nawet ponad dwudziestogodzinna) masakra. Po drodze zatrzymaliśmy się na jednodniowe zwiedzanie Budapesztu. Wiadomo, gonitwa po głównych atrakcjach. W tym roku mam zamiar tam wrócić - również na jeden dzień, ale może trochę inaczej ;).



Sama Leptokaria to raczej taka mała miejscowość. Dużo przybrzeżnych oraz plażowych barów, dyskoteki, high life ;). Na szczęście można było również jechać na jednodniowe wycieczki krajoznawcze. Ateny - moja pierwsza zagraniczna stolica. Pamiętam Akropol i wszystko co się z nim wiąże,  Plac Sindagma i zmianę warty oraz Stadion Olimpijski. Czyli to, co powinnam :)














Kolejną wycieczką były Meteory, czyli monastyry na szczytach skał. Trzeba zobaczyć. Kilkaset lat temu, aby się dostać do świątyń należało się wciągać na linach... Mnóstwo osób nie przeżywało takiego sposobu przemieszczania się...













Bardzo fajną sprawą był również rejs na wyspę Skiathos. Wyspa ma charakterystyczny piasek - jest srebrzysty, mieni się w słońcu. 



Ostatnią atrakcją wyjazdu był wieczór grecki. Taki z grecką muzyką, jedzeniem, winem i tańcami :).



Wyjazd do Grecji wspominam jako miły wypad. Był to dopiero początek mojej pasji. W sumie prawdopodobnie o niej nie wiedziałam. Jeszcze :)




Zobacz też

0 komentarze