Andora - stolica Pirenejów

22:06

Andora, 25-26.09.2013

Do Andory przyjechaliśmy z Girony. Ale... nie było to takie proste ;). Najpierw musieliśmy udać się pociągiem do Barcelony, a następnie autokarem do stolicy Andory. Większość pewnie nie zdaje sobie sprawy, że takie państwo istnieje... Jest ono wciśnięte między granice Hiszpanii i Francji. Takie malusieńkie :). Prawdopodobnie większą frajdę sprawiłoby mi odwiedzenie tego miejsca zimą - Andora otoczona jest zewsząd wielkimi, pięknymi górami, Pirenejami. Najdroższe apartamenty znajdują się w górach. My, skromnie, postawiliśmy na hotel u stóp Pirenejów ;). Uwagę zwraca tu milion sklepów, w których można kupić chyba wszystko. Podobno są tu całkiem dobre ceny markowych produktów od projektantów, itd... Oprócz tego można tu znaleźć kamienną świątynię - XI-wieczny kościół Eglesia de Sant Esteve oraz rzeźbę Salvadora Dali La noblesse du temps. Polecam również podziwiać niesamowite Pireneje :).








Zobacz też

0 komentarze