Helsinki chorobowo

00:57

Helsinki, 4-5.06.2014

Podobnie jak w Tallinie, choroba pokrzyżowała moje plany, jeśli chodzi o poznanie miasta... Na promie czułam się koszmarnie (prawdopodobnie miałam też gorączkę). Po dopłynięciu, zgodnie z moimi wcześniejszymi planami zaliczałam kolejne punkty z listy must-see (miałam bardzo mały plecak - planowo do hostelu Academica Summer Hostel miałam dotrzeć dopiero wieczorem). Ku mojej radości udało mi się nawet znaleźć Moomin Shop :). Mimo, że zobaczyłam prawie wszystko co chciałam (postanowiłam odpuścić sobie Sibelius Memorial), nie byłam zadowolona... Do spacerowania zmuszałam się baaaardzo... A zdjęć mam jak na lekarstwo... No cóż... Wygląda na to, że wycieczkę w kierunku Tallin-Helsinki trzeba będzie kiedyś powtórzyć! (o nieee!;))






Do Helsinek wracam bankowo!




Asia

Zobacz też

0 komentarze